Nasze przedświąteczne dni!

Nasze przedświąteczne dni zaczynaliśmy od krótkiej gimnastyki — takiej w sam raz, żeby rozruszać kości i obudzić w sobie chęć do działania. Mężczyźni zabrali się za drewniane krążki i przygotowali nam materiał na fikuśne zajączki — każdy krążek jak spod igły, aż chciało się od razu malować, ozdabiać i nadawać im charakteru. W międzyczasie powstawały kolorowe kwiaty z bibuły, krepiny i z opakowań po jajkach- bo u nas każdy materiał ma potencjał, jeśli tylko trafi w kreatywne ręce. Tak właśnie wyglądały nasze przedświąteczne dni: trochę ruchu, dużo wspólnej pracy i jeszcze więcej śmiechu. Idealne przygotowania do świąt.